czwartek, 10 grudnia 2015

Odliczanie do świąt #9 i #10: Wycieczka po moich ulubionych filmach z dzieciństwa | Lifestyle

Dziś zabiorę Was ze sobą w podróż po moich wspomnieniach związanych z filmami z dzieciństwa. U mnie (zapewne jak u większości) królowały zdecydowanie bajki Disneya, ale było tez parę perełek nie pochodzących od Disneya :P



5. Na tym miejscu zamieszczam "Tabalugę". Nie wiem czy jeszcze ktoś z Was pamięta słynny tekst "Jakubie, zrób mi loda" i tego małego, uroczego zielonego smoka.





 4. "Bracia koala"- way not? W końcu każdego wkurzało to, kiedy skrzydłem podcinali skrzynkę na listy, a ona za każdym razem się przewracała. A może był odcinek kiedy ta skrzynka ocalała? Kto wie.

3. "Smerfy"- oh, come on. Kto nie oglądał tej bajki? To była chyba najlepsza bajka ever. Codzienne oczekiwania na wieczorynkę (która zaczynała się o 19.00!) i co będzie danego dnia.

2. A czy pamiętacie taką bajkę o dziewczynce, która podróżowała i z każdej podróży przywoziła pamiątkę (w bucie..)? A oczywiście! "Małgosia i buciki". Pewnie niewiele osób ją pamięta, ale to właśnie ta bajka zaszczepiła we mnie zamiłowanie do podróżowania i zwiedzania.

1. No i bajka, która tan naprawdę jest moją najbardziej ulubioną. Mogę ją oglądać i oglądać.. i oglądać. "Król Lew", "Król Lew 2" i "Król Lew: Czas Simby" to zdecydowanie moja ulubiona seria. Ma naprawdę głęboki przekaz i uważam, że każdy powinien w swoim życiu obejrzeć ten film chociaż raz.


Mam nadzieję, że dzisiejszy post pozwoli Wam wrócić na chwilę do czasów dzieciństwa i umili Wam ten czas. Trzymajcie się ciepło, do jutra :*