środa, 17 lutego 2016

"Dziewczyna z pociągu" Paula Hawkins | Recenzja

Hej!
Dziś przychodzę do Was z recenzją kolejnej książki, którą przeczytałam w 3-4 dni. Jest do dość nowa książka, która pojawiła się w księgarni jakoś w grudniu lub w listopadzie.




Pozwólcie, że przytoczę Wam opis tejże książki:
"Codziennie to samo...
Rachel każdego ranka dojeżdża do pracy tym samym pociągiem. Wie, że pociąg zawsze zatrzymuje się przed tym samym semaforem, dokładnie naprzeciwko szeregu domów.

Zaczyna jej się nawet wydawać, że zna ludzi, którzy mieszkają w jednym z nich. Uważa, że prowadzą doskonałe życie. Gdyby tylko mogła być tak szczęśliwa, jak oni.

...Aż do dzisiaj
Nagle widzi coś wstrząsającego. Widzi tylko przez chwilę, bo pociąg rusza, ale to nie wystarcza.

Wszystko się zmienia. Rachel ma teraz okazję stać się częścią życia ludzi, których widywała jedynie z daleka. Przekonają się, że jest kimś więcej niż dziewczyna z pociągu."


Czytałam tą książkę z zapartym tchem. Zdradzę Wam, że rozdziały są pisane w 1.os. l. poj. (Tak. Te skróty <3 ). Bohaterowie opowiadają ze swojej perspektywy, nie z perspektywy narratora. Jest to doskonały thriller, ponieważ trzyma długo w napięciu i tak naprawdę do końca książki nie wiemy kto jest winny. A winnych będzie kilku.
Rachel nie jest typową dziewczyną. Jest kobietą, która ma pewne problemy z byłym mężem i jego teraźniejszą żoną. Ups! Zdradziałam już stanowczo za dużo. Jeśli opis nie zachęci Was do przeczytania, to ja już nie wiem co..
Książka "Dziewczyna z pociągu" ma zostać zekranizowana w tym roku, czego ja nie mogę się doczekać.
Powieść dostaje ode mnie zdecydowane 10 gwiazdek, na które z całą pewnością zasługuje.

Mam nadzieję, że taka recenzjo- opisówka książki Wam się spodobała i zostaniecie ze mną na dłużej. Do następnego :)