poniedziałek, 27 czerwca 2016

"Girl Online" Zoe Sugg | Recenzja

Długo czaiłam się na tą pozycję, najpierw chciałam ją kupić, później wypożyczyć, a potem zrezygnowałam z tego i stwierdziłam, że przeczytam ebooka. Ale kiedy w bibliotece ujrzałam 2 pozycje, których tak bardzo pragnęłam: "Girl online" i "Girl online w trasie"- przepadłam.



Penny Porter jest nastolatką, która prowadzi bloga pod pseudonimem Girl Online. Pisze tam o swoim życiu, atakach paniki i swoim przyjacielu Elliocie, którego nazywa Wiki. W szkole musi użerać się ze swoją byłą najlepszą przyjaciółką- Megan i "chodzącym selfie" Ollim. Jej rodzice prowadzą salon sukien ślubnych oraz urządzają wesela. Kiedy dostają propozycję zorganizowania wesela w stylu Downtown Abbey w Nowym Jorku, muszą się zastanowić, czy warto wyjeżdżać w czasie świąt. Kiedy podejmują decyzję o wyjeździe, zabierają ze sobą Elliota, żeby nastolatka nie czuła się osamotniona. Tam poznają Sadie- Lee, uroczą starszą kobietę, a Penny przez przypadek poznaje Noah- wnuczka Sadie. Nawiązuje się między nimi więź, która szybko przeradza się w miłość.
Po powrocie do Brighton, Penny dowiaduje się, że Noah jest nową gwiazdą, która jest w związku z Leah Brown. Nastolatka musi się teraz zmierzyć z falą hejtu, którą wywołały jej zdjęcia z Noah.
Czy Penny wybaczy Noah kłamstwo? Czy uda jej się zmierzyć z przykrą rzeczywistością?

Powiem jedno: WOW. Zoe jest youtuberką i blogerką, więc pomyślałam, że jej książka nie może być aż taka dobra, jak wszyscy mówili. Myślałam, że to kolejny gniot dla nastolatek, ale jak bardzo się pomyliłam- wiem tylko ja.
Ostatnie rozdziały czytałam nie oddychając, bo nie chciałam przegapić ani jednego słowa.


Książka jest napisana luźnym językiem, dzięki czemu łatwo się ją czyta. Porusza też tematy hejtu w internecie, co- przynajmniej tak sądzę- jest bliskie samej Zoe Sugg.

"Girl online" otrzymuje ode mnie naprawdę mocną 5.