poniedziałek, 25 lipca 2016

"Niezgodna" reż. Neil Burger | Recenzja

Straasznie długo zbierałam się do obejrzenia tego filmu. Już multum osób mi go polecało, zachęcało mnie do obejrzenia, a ja dalej zwlekałam. W końcu postanowiłam sobie, że nie mogę być dłużej takim ignorantem, bo jak ktoś mi coś poleca, to chyba należy to zobaczyć, prawda?

(źródło: filmweb.pl) 


"Przyszłość, w której społeczność składa się z pięciu frakcji na podstawie cech charakteru. Nastoletnia Tris zostaje przydzielona do kilku partii i uznana za zagrożenie." 

(źródło: filmweb.pl)

Jak już po opisie można się domyślić, Tris, którą przydzielono do kilku frakcji, zostaje uznana za Niezgodną, czyli osobnika, który jest niebezpieczny dla mieszkańców społeczności. 
Oczywiście dziewczyna musi się kryć ze swoimi zdolnościami, bo może się okazać to dla niej tragiczne w skutkach i zostanie bez frakcyjną, czyli innymi słowy tułaczką.
Wszystkim frakcjom dowodzi pewna pani, którą gra Kate Winslet, ale ja i tak strasznie nie polubiłam się z tą postacią i okropnie działała mi na nerwy podczas oglądania. Kiedy tylko pojawiała się na ekranie jej twarz, w kieszeni otwierał mi się nóż. Dosłownie.

(źródło: filmweb.pl)

Ukojenie dawał mi oczywiście.. Ach, Tobias. Przysięgam Wam, że chyba przystojniejszego aktora w życiu nie widziałam! (Oczywiście mam nadzieję, że mój chłopak się nie obrazi za to co napisałam :P) Kiedy pojawiał się on lub Tris, którą również bardzo polubiłam, albo w ogóle razem to po prostu miałam ochotę wejść przez ekran do nich i ich wyściskać. A tą całą ich prezydentkę oczywiście zabić, żeby nie było :D

(źródło: filmweb.pl)

Przez cały film targały mną dość silne emocje, bo raz kompletnie nie wiedziałam co się dzieje wokół, a następnie wszystko było podane jak "na tacy", ale w sytuacji zagrożenia bohaterowie nie dostrzegali oczywistych znaków.

Oczywiście najbardziej byłam zachwycona romansem pomiędzy główną bohaterką i Tobiasem i tylko to tak naprawdę mi umiliło cały seans.. ;)

(źródło: filmweb.pl)

Film polecam wszystkim miłośnikom "Igrzysk śmierci", bo w gruncie rzeczy te 2 filmy są podobne do siebie, ale jednocześnie całkowicie inne.

(źródło: filmweb.pl)

Film pt.: "Niezgodna" w reżyserii Neila Burgera otrzymuje ode mnie 5-.