piątek, 29 lipca 2016

"Znajdę Cię, Crystal" Joss Stirling | Recenzja

Jest to kolejna książka z serii o braciach Benedictach. Jest równie wybuchowa i nieprzewidywalna co poprzednie części, więc zapraszam Was na moją recenzję tejże powieści.
Poprzednie części: "Kim jesteś, Sky?" 
"Jak Cię wykraść, Phoenix?"



tytuł oryginału: Seeking Crystal
data wydania: 6 marca 2015
liczba stron: 332
wydawnictwo: Akapit Press 




"Najlepsze miejsce na Ziemi aby się zakochać? Wenecja! Crystal Brook zostaje wystawiona na ciężką próbę – z całych sił próbuje się oprzeć urokowi sawanta, Xava Benedicta. Wśród romantycznych zabytków i malowniczych widoków
czai się jednak niebezpieczeństwo. Ktoś zagraża rodzinie Benedict i najbliższym Crystal. Czy Crystal i Xav będą umieli współpracować, aby ich chronić? I co zrobić z ujawnioną nieoczekiwanie tajemnicą?" 



Pomimo, że lektura szła mi niezwykle opornie to i tak ta książka mi się podobała. Śmiem nawet stwierdzić, że podobała mi się najbardziej z dotychczasowych części, jakie przeczytałam.
Jak w przypadku poprzednich książek jest napisana w czysty i zrozumiały sposób, dzięki czemu nie gubimy się w licznych wątkach.
Autorka postawiła na pierwszoosobową narrację, co niezwykle mi się podoba i dzięki temu czytane przeze mnie książki stają się dla mnie bardziej czytelne i zrozumiałe.
Co do bohaterów powieści? Crystal ciutkę mnie irytowała, ale dało się ją w końcu polubić.
Najbardziej wnerwiła mnie ta cała hrabina, która pod fasadą dobra okazała się mściwą staruszką. Powaga, Twój syn trafia do więzienia za liczne przekręty i to z JEGO winy, a Ty się mścisz na uczciwych ludziach? Fragmenty z tą kobietą stawały się dla mnie ogromnymi orzechami do zgryzienia, ale zaciskałam zęby i czytałam dalej. Osobiście nie lubię aż tak wnerwiających mnie książek, bo zaraz mam ochotę rzucać nimi o ścianę. Dosłownie.
Ale jednak ta książka bardzo mi się spodobała i mam nadzieję, że ukażą się jeszcze następne części (tylko proszę, mniej denerwujące..).

"Znajdę Cię, Crystal" oceniam na 5+.