czwartek, 25 sierpnia 2016

"Country" Danielle Steel | Recenzja

"Stephanie przez lata trwała u boku mężczyzny, który ją zdradził. Jego niespodziewana śmierć odebrała jej jednak szansę na wybaczenie dawnych krzywd. Zagubiona i rozgoryczona, wyrusza do Las Vegas, by przemyśleć swoje życie.

Niespodziewanie Stephanie spotyka na swojej drodze gwiazdę muzyki country – Chase’a Taylora. Mężczyzna ujmuje ją szczerością i prostotą. Dzięki niemu kobieta zaczyna znowu cieszyć się życiem. Podróżując wraz z jego zespołem, przeżywa niezwykłą przygodę
i odkrywa piękno gorącego Południa.

Czy Stephanie zechce związać się z Chase’em po stracie męża?
Czy jej dzieci zaakceptują nowego mężczyznę w jej życiu?"





data wydania: 10 sierpnia 2015
tłumaczenie: Krzysztof Skonieczny
liczba stron: 352
wydawnictwo: Między słowami

Byłam jej ciekawa i gdy tylko nadarzyła się okazja, postanowiłam ją zamówić. Gdybym była wredna powiedziałabym, że była to troszkę strata czasu i pieniędzy, ale nie chcę obrażać fanów tejże książki. 
Ona nie była aż taka zła, ale była zwyczajnie nudna. Niestety niektóre książki Danielle Steel takie są. Na szczęście jest to tylko 1 książka na 10 dobrych. 
Chyba to przez sam schemat książki, który pojawia się w wielu książkach Steel. Co do samego wydania, to książka została wydana ze śliczną, klimatyczną okładką i z dość dużą czcionką, co ułatwiło mi czytanie. 
Minusem jest to, że na taką troszkę grubszą książkę nie dali twardej okładki, tylko miękką, która ma większą tendencję do wyginania się i rwania. 
Wracając do historii to tak jak mówiłam, została napisana schematycznie, co po czasie szybko może się znudzić. 
Dalej nie wiem co mam napisać, ponieważ książka nie skłoniła mnie do żadnych głębokich refleksji. No dobra, może trochę myślałam o tym, że dzieci często myślą lepiej o zmarłym rodzicu, pomimo tego, że to ten żywy rodzic robiła wszystko za dwoje rodziców. 

"Country" otrzymuje ode mnie ocenę 3+.