sobota, 17 września 2016

"Jak zostać kotem" reż. Barry Sonnenfeld | Recenzja

"Zarozumiały biznesmen, uwięziony w ciele domowego kota, stara się z niego wydostać. "

(źródło: filmweb.pl)


Na ten film udałam się pod koniec sierpnia z moimi siostrzenicami. Nigdy nie lubiłam filmów o gadających zwierzętach i na ten film szłam przekonana, że mi się nie spodoba. 
Godzina 16- zaczął się seans. A raczej reklamy (co mnie zawsze denerwuje w kinach, to to, że zawsze jest pierdyliard reklam przed samym seansem). 

(źródło: filmweb.pl)

No dobra, po kilkunastu minutach reklam zaczął się film. Od samego początku mi się spodobał, co jest dziwne, bo jak już mówiłam- nie lubię filmów o gadających zwierzakach.
Mogę śmiało powiedzieć, że reżyser postarał się, aby film był autentycznym obrazem większości rodzin. Wiecznie zapracowany ojciec, niepracująca matka wychowująca praktycznie samotnie dziecko. No i dziecko, które pragnie spędzić czas z tatą. 

(źródło: filmweb.pl)

Sama nie pochwalam takiego zachowania i jest dla mnie głupotą, aby uganiać się za pieniędzmi i nie spędzać czasu z rodziną. 
Film bardzo mi się spodobał, ponieważ pomimo dość poważnej tematyki, okazał się bardzo zabawny. Śmieszne dialogi i sytuacje poskutkowały salwami śmiechu na kinowej sali.
Sama śmiałam się tak bardzo, że w pewnym momencie się popłakałam (gdzie tak rzadko mi się to zdarza!). 
(źródło: filmweb.pl)

Zdecydowanie nie żałuję, że go obejrzałam i z wielką chęcią zobaczyłabym go jeszcze raz. 
Poleca go każdemu i nie ważne czy masz lat 7 czy 70- z całą pewnością spodoba Ci się ta komedia. 
Dzięki tej produkcji przekonałam się do tego typu filmów i na pewno już nie będę ich oceniała po tym, że są o.. gadających zwierzętach :D
(źródło: filmweb.pl)

"Jak zostać kotem" dostaje ocenę 5+.