środa, 30 listopada 2016

"Strażniczka książek" Mechtchild Gläser | Recenzja

"Niezwykła przygoda w świecie książek… 

Podróżować na grzbiecie Shere Khana przez „Księgę dżungli”, u boku Werthera Goethego walczyć z czarownicami z Makbeta, a wraz z Elisabeth Bennet wzdychać do Mr. Darcy’ego…
Amy nie myślała, że kiedyś będzie tak blisko bohaterów swoich ulubionych książek, że będzie umiała tak głęboko zanurzyć się w każdą z opowieści, o przeżywaniu których niejednokrotnie marzyła, pochłaniając je jednym tchem. Teraz z zapałem korzysta ze swojej nowej umiejętności – aż okazuje się, że w świecie literatury panuje kompletny chaos i nic nie jest takie, jakie być powinno."










tytuł oryginału: Die Buchspringer
data wydania: 12 maja 2016
liczba stron: 392
tłumaczenie: Mirosława Sobolewska
wydawnictwo: Prószyński i S-ka

Nie mogłam zabrać się za przeczytanie tej książki i miałam ochotę oddać ją bez przeczytania. Ale wiem, że byłaby to jedna ze złych decyzji jakie mogłam podjąć. 
Cieszę się, że jej nie oddałam bo mogłam doznać niesamowitego uczucia jakim jest wciągnięcie do książki. Takie całkowite wyłączenie ze świata rzeczywistego. 

BOHATEROWIE:
Młodziutka Amy razem z mamą wyjeżdża z rodzinnych Niemiec, na pewną wyspę, na której mieszka jej babka. Razem chcą uciec od rzeczywistości i od przykrych ludzi. 
Następnego dnia Amy dowiaduje się, że ma przez całe wakacje uczyć się o sekretach książek, aby zostać pełnoprawną.. Strażniczką książek. 

Will i Betsy, to dwójka strażników, którzy na początku próbują trochę popisać się przed Amy. Will uwielbia powieści o Sherlocku Holmesie, natomiast Betsy gustuje w baśniach. 

FABUŁA:
Ktoś zabija Sherlocka, a w świecie książek panuje wielki chaos, ponieważ ktoś wykrada pomysły. Kradzież zegarka królika z "Alicji w krainie czarów", róży z "Małego księcia", czy wypadek spowodowany przez złodzieja, w skutek czego jedna z bohaterek "Dumy i uprzedzenia" łamie nogę. 
Amy razem z Werterem wyrusza na poszukiwanie złodzieja i po drodze przeżywa niesamowite przygody. 
A dodatkowo odkrywa tajemnicę swojej mamy...

JĘZYK UTWORU:
Fajnie napisana, szczegółowe opisy i dialogi zajęły dokładnie tyle samo miejsca. W tym przypadku opisy są jak najbardziej wskazane, ponieważ możemy sobie łatwiej wyobrazić dane miejsce lub akcję. Tak jak było w moim przypadku. 

PODSUMOWANIE:
Książka porwała mnie i nie miałam najmniejszej ochoty opuszczać tej historii. Po części czułam się sama jak taka strażniczka, która potrafi wkraczać w świat książki. 
Nie mogłam oderwać się, kiedy akcja nabrała największego tempa i pochłonęłam ją bardzo szybko. 

"Strażniczka książek"- 6/6.