czwartek, 22 grudnia 2016

Blogmas #21-22: "Obca" Diana Gabalton | Recenzja

"Obcą" zachwalało już mnóstwo, mnóstwo osób. Czy to w blogosferze, czy na booktubie, zawsze przewijała się ta "Obca" i zbierała pochlebne opinie. Chyba będę jedną z niewielu osób, którym ta książka sprawiła ogromny zawód. 


Historia opowiada o Claire Randall, która żyje w swoim małym świecie wraz ze swoim mężem, Frankiem. Spędzają wakacje w Szkocji, gdzie Frank prowadzi mini dochodzenie na temat jednego ze swojego przodków. Pewnego dnia Claire podczas wycieczki na wzgórze, przez przypadek dotyka kamienia, który przenosi ją do... przeszłości. 


Może na wstępie zacznę od minusów. 
Po pierwsze, książka jest okropnie gruba. Nigdy mi to nie przeszkadzało, a właściwie bardzo lubię książki, które mają większą ilość stron, dzięki czemu mogę dłużej nacieszyć się przygodami swoich ulubionych bohaterów. W tym przypadku jest to największy minus. Tak mniej więcej połowa książki to zbędne opisy i głupie dialogi, które do niczego nie prowadzą. Gdyby tak usunąć je z książki, jestem pewna, że ta zmniejszyłaby swoją objętość tak o 200 stron. 

Drugim minusem jest ilość tomów w całej serii. Nie dość, że są do bardzo grube książki, to na dodatek jest ich mnóstwo. Z tego co się zorientowałam jest ich ponad 8, a i tak autorka zapowiedziała kolejne 2 bodajże. 
Podobnie jest w przypadku serii "Słodkie kłamstewka" z tym, że te książki mają po 300 stron, a nie 800. 

Przechodząc do plusów dodam, że ta książka jest, hm.. dziwna? Nie wiem czy to dobre słowo. Jest na swój sposób niezwykła. Ale o tym za chwilę. 

Mamy tutaj wątek miłosny, a ja uwielbiam wątki miłosne w książkach, więc dla mnie idealnie. Romans historyczny jest takim "podgatunkiem" romansu, który jednocześnie mnie irytuje i uwielbiam go. 

"Obca" jest właśnie taką książką. Niezmiernie mnie irytuje, Claire wydaje mi się trochę głupia i zbyt naiwna jak na dorosłą osobę i zdecydowanie jest nie lubianą przeze mnie bohaterką. 
Mój "związek" z tą książką jest dosyć specyficzny, ponieważ wymęczyłam się czytając ją, a i tak dalej o niej myślę. Historia Claire i Jamiego, jest bardzo romantyczna. I możecie się śmiać, że mówię jak jakaś ciotka klotka, ale tak właśnie jest!

Nie jestem pewna czy będę miała ochotę sięgnąć po resztę tomów, choć jeśli zapragnę powrócić do ich świata, z pewnością to zrobię. 

Jestem pełna sprzeczności, bo nie wiem czy wystawić ocenę 2/6 czy też 5/6.. I zaryzykuję i dam jednak 5/6.