sobota, 3 grudnia 2016

Blogmas #3: "Listy do M2" reż. Maciej Dejczer | Recenzja

Rok temu recenzowałam Wam pierwszą część "Listów do M"
W drugiej części nasi bohaterowie zostają "przeniesieni" 4 lata w przód i możemy obserwować ich życie. A ono nie jest łatwe.

(źródło: filmweb.pl)


Może zacznijmy od początku.
Mikołaj (Maciej Stuhr) i Doris (Roma Gąsiorowska) są razem już 4 lata. Syn Mikołaja, Kostek (Jakub Jankowski) przeżywa właśnie swoją pierwszą miłość, czym skutecznie denerwuje swojego ojca.
Jak zapewne pamiętacie, Wojtek i Małgorzata (Wojciech Malajkat, Agnieszka Wagner) zaadoptowali Tosię, która właśnie odnosi sukcesy w świecie muzyki.

(źródło: filmweb.pl)

Wszyscy bohaterowie jacy występowali w pierwszej części, jakoś tam są ze sobą powiązani i możemy obserwować ich życie codzienne, wzloty i upadki.

Ale ponadto pojawiają się także nowi! M.in. Karol, który jest nowym partnerem Betty (Marcin Perchuć, Katarzyna Zielińska), Magda (Magdalena Lamparska) oraz Redo (Maciej Zakościelny).

Fabuła nie jest dokładnie określona, ale można się domyślić, że chodzi o dosyć ciężkie życie niepełnosprawnego, o dziecko, które jest z tzw. niepełnej rodziny, ale jego ojciec dąży do tego, żeby chociaż czymkolwiek zaistnieć w życiu syna.
Bezsilność rodziców, którzy chcą pomóc swojemu niepełnosprawnemu synowi oraz odrzucanie tejże pomocy z drugiej strony.

(źródło: filmweb.pl)

Myślę, że ten film jest po części dla każdego. Pozwala nam zrozumieć niektóre aspekty życiowe, a także- co najważniejsze!- rozśmiesza nas do łez.
Komedia romantyczna w najlepszej odsłonie i oglądałam ją już kilkanaście razy. Z pierwszą częścią na zmianę.

Uwielbiam "Listy do M" i jestem pewna, że jeszcze długo będę do nich wracać. Szkoda, że nie ma takiej książki, bo z OGROMNĄ chęcią bym ją przeczytała.

(źródło: filmweb.pl)

"Listy do M2" otrzymują ocenę 6/6, za podejście do poważnych kwestii, wątek humorystyczny i naprawdę świetnych aktorów.