niedziela, 1 stycznia 2017

Cele na 2017 | Lifestyle

Nigdy nie robiłam sobie list i postanowień na nowy rok, ale teraz postanowiłam spróbować. Mam kilka celów, związanych z moim blogiem i rozwijaniem go, więc pozwólcie, że je teraz przedstawię. Niektóre mogą Wam się wydać głupie i całkowicie bezsensowne, ale to są moje cele i chcę je spisać tutaj, żeby o nich nie zapomnieć.

(źródło: weheartit.com)




1. Chciałabym i będę do tego zmierzać, aby w 2017 na moim blogu wybiło 50 tys. wyświetleń. Wiem, że jest to bezsensowny cel, bo w sumie po co mi te wyświetlenia, ale nawet nie wiecie jak bardzo taki wzrost wyświetleń motywuje do dalszego działania. 50 tys. to mój próg w tym roku, który pragnę przekroczyć.


2. Chciałabym zwiększyć liczbę swoich obserwujących. Wiem, że muszę włożyć więcej pracy w bloga i w teksty, które tutaj publikuję, ale to nie jest bariera nie do przekroczenia. Na dzień dzisiejszy mam 19 obserwatorów, ale w tym roku chciałabym osiągnąć ich co najmniej 50. Większe liczby są oczywiście bardzo mile widziane.


3. Chciałabym nawiązać współpracę. I to nie jest cel, gdzie zależy mi na korzyściach materialnych. Chciałabym poczuć takie trochę zobowiązanie do danej pracy. Przykładowo, gdybym dostała książkę do recenzji- miałabym świadomość, że muszę ją przeczytać i przeanalizować, a następnie napisać swoje wnioski.


4. Kolejny cel poniekąd wiąże się z poprzednim punktem. Chcę i będę do tego dążyć, rozwinąć swój warsztat pisarski, aby moje recenzje stały się lepsze i o wiele, wiele bardziej profesjonalne. I taką pracę rozpocznę już od jutra. Jutro pojawi się recenzja, która jako pierwsza zostanie napisana inaczej, niż tak jak ja zazwyczaj piszę recenzję.


To są 4 cele, które są dla mnie priorytetami, a zwłaszcza punkt 4. Mam ogromną nadzieję, że uda mi się je spełnić i będę dążyła do tego ze wszystkich sił.