poniedziałek, 30 stycznia 2017

"Dziewczyny, które zabiły Chloe" Alex Marwood | Recenzja

Hej!
Zapewne czekaliście już na nową recenzję, a ja bardzo chciałam ją już napisać. A ta książka wcale mi w tym nie pomagała. Wcale, a wcale.



Jude i Bel spotkały się pewnego dnia i tamten dzień zmienił całe ich życie na zawsze.
Przez "przypadek" zabijają swoją koleżankę.

Więcej nie powiem, bo.. Bo to byłby za duży spoiler.

Jude, a później Kirsty to kobieta, która wyszła na prostą i została dziennikarką, tzw. "wolnym strzelcem". Usilnie próbowała zatuszować swoją przeszłość, opowiadając mężowi tylko skrawki historii, jak o zakładzie poprawczym.

Bel natomiast stała się Amber, która jest sprzątaczką w Funland, czyli wesołym miasteczku. Kobieta ma stałego partnera- Vica, dwa słodkie pieski (Ashley i Mary- Kate), a także grono dobrych koleżanek.

Niestety w miasteczku Whitmouth pewien mężczyzna dokonuje makabrycznych mordów na młodych kobietach. Kirsty jako typowy dziennikarz, udaje się tam, aby zbadać tą sprawę.


Pierwszą rzeczą jaka kompletnie mi się nie spodobała, to to w jaki sposób opisywana jest Amber. Przez całą książkę miałam wrażenie, że Kirsty jest celowo bardziej doceniana przez autora niż Amber. Ja natomiast polubiłam Amber, za to, że mimo tylu lat przeżytych w zakładzie poprawczym, nie uległa i wyszła poniekąd na prostą. Śmieszy mnie ironia losu, która spotkała obie panie. Jedna, panienka z dobrego domu- zostaje sprzątaczką. Druga, wywodząca się z patologicznej rodziny- zostaje dziennikarką.

Najbardziej spodobało mi się to, że autor zamienił im imiona. Serio, nie wiem czy większość innych autorów, piszących taka książkę zdecydowałoby się na to.


Najstraszniejsze jest to, że ja nie mam zielonego pojęcia jak mam napisać swoje zdanie na temat tej książki. Ciągnęła mi się niemiłosiernie, ale była też bardzo przerażająca, pod względem tej aury tajemniczości, zła i tej całek otoczki.

Jest to zdecydowanie jedna z tych książek, które wywrą na Tobie ogromne wrażenie, ale nie masz pojęcia co o nich myśleć.


Podsumowanie:
Jednak jak to ja, muszę coś dopowiedzieć. Książka mi się średnio podobała. Czytało mi się okropnie i chyba nie sięgnę po inne książki tej autorki. O ile są.

"Dziewczyny, które zabiły Chloe"- 3/6.