poniedziałek, 9 stycznia 2017

"Kasacja" Remigiusz Mróz | Recenzja

Pan Mróz jest znany w całej Polsce i nie ma chyba osoby, która nie słyszała tego nazwiska. Ja zawsze byłam na nie, jeśli chodzi o takie gadanie, że "ach jaka tak książka jest cudowna! Wszyscy muszą ją przeczytać!". Ale stwierdziłam, że wszyscy mówią, że ten Mróz to taki fajny autor, to i ja powinnam się z nim zapoznać.


Kordian Oryński zostaje aplikantem w znanej kancelarii Żelazny&McVay. Jego patronką zostaje Joanna Chyłka, czyli bezuczuciowa, zimna "suka". Oboje muszą obronić swojego klienta, czyli Piotra Langera Juniora, który został oskarżony o popełnienie morderstwa na dwóch osobach.
Kordian, który zyskuje ksywkę Zordon, zaczyna węszyć, jakby tu uratować tego Piotra, ale po drodze dane jest mu napotkać wiele trudności.


Joanna Chyłka wzbudziła we mnie sympatię już od samego początku. Jest kobietą zdecydowaną, niezależną i z całą pewnością taką, która nie da sobie w kaszę nadmuchać.

Kordian z kolei skojarzył mi się z takim ciapkiem, który nic nie umie zrobić sam i wiecznie potrzebuje wsparcia. Na szczęście, moje przemyślenia okazały się błędne, bo tzw. Zordon okazał się osobnikiem odważnym i silnym, więc tutaj zdecydowanie na plus.

Myślałam, że "Kasacja" okaże się być kolejnym, schematycznym kryminałem, niesłusznie promowanym przez media, ale przyznaję, że mile się zaskoczyłam. Remigiusz Mróz pokazał na co go stać i udowodnił, że "Polak potrafi".

Historia, a właściwie współpraca Zordona i Chyłki zaintrygowała mnie i jestem bardzo ciekawa kolejnych książek z tejże serii. I z całą pewnością wiem, że z wielką chęcią sięgnę po kolejne tomy, tylko po to, żeby znów zobaczyć co słychać u Aśki i Kordianka 😂


Podsumowanie:
Kryminał, a właściwie thriller prawniczy to prawdziwy majstersztyk, a w wykonaniu Remigiusza Mroza? Czysta perfekcja. Pomimo, że początek nie zapowiadał się zbytnio optymistycznie, to później kartki same się przewijały. Polecam gorąco!


"Kasacja"- 5.5/6