poniedziałek, 6 marca 2017

"Zakazane życzenie" Jessica Khoury | Recenzja

Zastanawialiście się kiedyś jak wyglądałaby baśń o Aladynie, gdyby Dżinnem była kobieta? Ja też nie. Ale kiedy zobaczyłam opis tej książki, ja wiedziałam. Po prostu wiedziałam, że muszę ją przeczytać.



Zahra jest Dżinnem z lampy. Aladyn jest złodziejem. Dwa zupełnie różne światy, dwa totalne przeciwieństwa. Cud lub przypadek decyduje o tym, że to właśnie Aladyn odnajduje magiczną lampę. Teraz zaczyna się ich wspólna przygoda.


Książkę skończyłam dosłownie kilka minut temu, a wciąż nie potrafię się otrząsnąć z emocji, jakie zafundowała mi ta pozycja. Jedyne co przychodzi mi na myśl to: świetna. Po prostu świetna.

Zawsze uwielbiałam baśnie i nie ważne czy były to baśnie typowo bajkowe czy troszkę poważniejsze, każda była moją ulubioną.Odkąd pamiętam, opowieści o Aladynie były jednymi z moich ulubionych. A wiadomo, że najlepszą była ekranizacja wyprodukowana przez Disneya.

Nawet nie wiem od czego mam zacząć, bo ta książka wywarła na mnie tak ogromne wrażenie, że słów mi po prostu zabrakło.

Jessica Khoury stworzyła dzieło, które z pewnością na długo zapadnie mi w pamięci. Sama nigdy w życiu bym nie wpadła na pomysł, żeby zamienić mężczyznę Dżina na kobietę, jednocześnie zmieniając tym cały bieg wydarzeń. Bardzo, ale to bardzo spodobała mi się historia Zahry i Aladyna. Bajkowa, romantyczna, urocza, a także zabawna.

W pełni zgadzam się ze słowami Sarah J. Maas z okładki. Ta książka to klejnot. Taki jakiego jeszcze nie ma. Fabuła jest oczywiście powszechnie znana, ale to nie przeszkodziło mi w tym, żeby pochłonąć tą książkę w całości. Przepiękna historia, przepiękny przekaz.
Pozwólcie, że wstawię Wam mój ulubiony cytat z "Zakazanego życzenia". Moim zdaniem jest naprawdę piękny.

"- Jeśli nie starczy ci wolności, by kochać- szepczę- to nie masz jej wcale."
Ciekawą rzeczą jest również to, że akcja tak naprawdę zaczyna się od momentu odnalezienia lampy przez Aladyna. W podobnych książkach, akcję poprzedziłoby ględzenie o tym jaką dokładnie drogę przebył nasz złodziejaszek do momentu odnalezienia lampy. Tutaj dzieje się coś już od samego początku i za to wielki, wielki plus.


"Zakazane życzenie"- 6/6. 

Za możliwość przeczytania "Zakazanego życzenia" serdecznie dziękuję Wydawnictwu SQN.