poniedziałek, 22 maja 2017

"Mara Dyer. Tajemnica" Michelle Hodkin | Recenzja

Dzięki Mai z kanału Maja K, postanowiłam sięgnąć po pierwszą część trylogii o Marze Dyer. Jak zawsze podeszłam do niej z dużym dystansem i nie spodziewałam się szału. Czytałam troszkę podobną książkę do tej i był to "Dotyk Julii", który mnie nie zachwycił.




17-letnia Mara Dyer budzi się w szpitalu. Nie pamięta dlaczego się tam znalazła, ani co takiego działo się poprzedniej nocy. Niedługo później dowiaduje się, że noc spędziła w szpitalu psychiatrycznym wraz z przyjaciółką Rachel, chłopakiem Judem oraz jego siostrą Claire.
Dziewczyna usilnie próbuję przypomnieć sobie całe zajście, a niedługo później strzępki wspomnień zaczynają do niej częściowo wracać.

Pierwszą rzeczą o jakiej pragnę wspomnieć jest to jak autorka wykreowała bohaterów. Uważam, że wszystkie postaci są idealnie dopracowane, każda z nich ma swój unikalny sposób bycia i łatwo możemy się połapać jakie zachowanie pasuje do którego bohatera. Mara jest chyba najbardziej charakterystyczną bohaterką. Jej halucynacje, zachowania i myśli naprawdę mrożą krew w żyłach. Teraz jak o tym piszę to przychodzi mi od razu na myśl "Margo" Tarryn Fisher.

Oprócz głównej bohaterki, w powieści wyróżniają się także bohaterzy poboczni jak Noah, Daniel czy też dręczyciel Mary. No może nie można go określić mianem dręczyciela, ale chłopak lub też mężczyzna prześladuje dziewczynę, prowokując ją do niektórych zachowań.

Z tego co się zorientowałam, "Tajemnica" jest debiutem Michelle Hodkin, a wcale tego nie widać. Autorka tak dobrze napisała tą historię, że miałam wrażenie, że jest to autorka, która ma za sobą co najmniej 5 napisanych książek.  Jest napisana lekkim językiem, tylko gdzieniegdzie przewijają się dziwne słówka z zakresu psychologii, ale jest to zaledwie 1% całej powieści.
Dawno nie czytałam tak wciągającej książki, gdzie bohaterowie tak staną mi się bliscy.
Jest to połączenie książki fantasy, young adult i horroru, czyli istna mieszanka wybuchowa. Na koniec książki miałam ochotę się popłakać, że muszę ją skończyć. Na szczęście byłam przygotowana i na półce już czekała druga część serii, którą również mam już za sobą.

Jedno co Wam powiem to to, że jest to po prostu SZTOS. Nie mogę się doczekać trzeciej części, ale dlaczego- o tym opowiem Wam już kiedy indziej ;)

Podsumowując: "Tajemnica" okazała się być naprawdę tajemnicza i do tego świetną książką. Dla fanów horrorów i new adult książka idealna.

"Tajemnica"- 6/6.