środa, 12 lipca 2017

"Dla niej wszystko" Alexa Riley | Recenzja

Dziewczyny! Pewnie większość z Was, będąc dzieckiem, marzyło o księciu na białym koniu. O mężczyźnie, który zrobi dla Was dosłownie wszystko i stanie na rzęsach, byleby zdobyć Wasze serce. Mallory dostała taki dar od losu. A ja zapraszam Was do zapoznania się z moją recenzją książki "Dla niej wszystko" autorstwa Alexy Riley.




Na początek: Alexa Riley to pseudonim dwóch przyjaciółek, które połączyły siły i napisały książkę. Ja byłam zaskoczona tą informacją, a Wy?

"Nigdy nie zapomnę tego, jak wyglądała, tak bardzo pewna siebie. Obserwowałem ją z daleka. Wtedy jeszcze nie była na mnie gotowa. Nie zbliżałem się do niej ani jej nie niepokoiłem, ale przez cały czas miałem ją na oku.
Mallory Sullivan jest gotowa na to, aby rozpocząć nowe życie. Po ukończeniu ze świetnym wynikiem studiów udało jej się trafić na najbardziej pożądany staż w Stanach Zjednoczonych. Dzięki ciężkiej pracy i determinacji osiągnęła to, o czym w czasach, kiedy wychowywała się w rodzinie zastępczej, mogła tylko pomarzyć.
Od samego początku wiedziałem, że ta dziewczyna stanie się moim osiągnięciem, dlatego w dniu, w którym pozwoliłem jej odejść, wyznaczyłem dla niej ścieżkę. Ścieżkę wiodącą do mnie.
Mallory nie spodziewała się, że ukoronowaniem tych marzeń stanie się Oz. Czasami jednak to przeznaczenie wybiera, w kim się zakochujesz. Kto sprawia, że tracisz nad sobą kontrolę. Kto obejmuje w posiadanie twoją duszę.
A potem dociera do ciebie, że to wcale nie było przeznaczenie…" (źródło opisu: lubimyczytac.pl)

Mallory, Mallory... Cóż ja mogę o niej powiedzieć? Jest to inteligentna oraz bardzo miła osoba, która nie miała w życiu łatwo. Z początku nawet nie przyszło mi do głowy, że wszystko w jej życiu tak się potoczy, ale autorzy uwielbiają zaskakiwać czytelników.

Od chwili, kiedy pojawił się ten tajemniczy Oz wiedziałam, że z nim coś tak nie do końca jest wszystko okej. Owszem, jest bogaty, przystojny i ma liczne wpływy, ale czy to normalne, że dorosły mężczyzna tak bardzo pragnie kobiety, że niemal planuje jej życie tak, by w końcu go spotkała? Moim zdaniem nie. Przyznaję, że z początku trochę go bałam, ale na szczęście i dla mnie i dla niego, mój strach szybko został zastąpiony czystą sympatią.

Autorka (lub autorki, dalej nie mogę się do tego przyzwyczaić) napisała powieść, która zaintryguje płeć piękną i sprawi, że na myśl o przystojnym Ozie będzie biło im szybciej serce. Książkę czyta się naprawdę bardzo szybko, a to wszystko za sprawą głównych bohaterów, którzy po prostu wzbudzają sympatię u czytelnika. Fakt faktem, Mallory momentami mnie denerwowała swoim zachowaniem, które można porównać do zachowania rozkapryszonej 5-latki, ale za chwilę całkowicie o tym zapominałam, kiedy na scenę wkraczał Oz i zaczynały się sceny pełne namiętności i erotyzmu.

Chwilami miałam wrażenie, że gdzieś już czytałam tą historię, a to za sprawą kilku zdań wypowiedzianych i/lub pomyślanych przez bohaterów. Ci, którzy przeczytali mogą domyślić się o czym mówię, ale mogło im to umknąć, ponieważ cała ta historia jest naprawdę romantyczna i nie sposób nie zatracić się w uczuciach. Związek Oza i Mallory uzależnia, hipnotyzuje i sprawia, że na długie godziny zapominamy o świecie rzeczywistym.

Jest to z pozoru bardzo prosta historia o równie prostej fabule, ale kiedy już zaczniecie czytać- zrozumiecie, że jest tutaj coś więcej.


"Dla niej wszystko"- 5/6 


Za możliwość przeczytania bardzo dziękuję wydawnictwu Burda Książki.