niedziela, 13 sierpnia 2017

Znalazłam nowego książkowego męża! // Recenzja

Nie raz pisałam Wam, że bardzo lubię książki Jennifer L. Armentrout. Seria Lux jest po prostu WOW i bardzo chciałabym również zapoznać się z serią Dark Elements tej samej autorki. Dzisiaj opowiem Wam natomiast o książce polskiej autorki, która jest naprawdę świetna i z ręką na sercu mogę ją polecić każdemu fanowi paranormal romance. To jak, zaczynamy?


"Serena urodziła się i wychowała w zakładzie karnym dla najbardziej niebezpiecznych i agresywnych kobiet na Nowej Ziemi. Jej życie nie należy do niej, a teraz, po śmierci matki, łajdacki naczelnik więzienia zamierza wystawić dziewczynę na sprzedaż. Serena prawie poddaje się rozpaczy, kiedy nieoczekiwanie spotyka Jace′a, przedstawiciela siejącej grozę Rasy. Jest ogromny, niebezpieczny i niesamowicie gorący, a jego niezwykłe oczy sprawiają, że miękną jej kolana. Chcąc poczuć się panią własnego losu,dziewczyna wpada na szalony i ryzykowny pomysł. Nie spodziewa się, że nieznajomy ma wobec niej własne plany..." (opis: lubimyczytac.pl)

Zacznę od tego, co sądzę na temat głównej bohaterki. Serena została oficjalnie moją idolką. Mówię poważnie. Jest silna, odważna i ogromnie podziwiam ją za to, że pomimo niebezpieczeństwa, potrafi stać z wysoko podniesioną głową i wystawić środkowy palec całemu światu. Jest taką kobietą z jajami i nie daje sobie wchodzić na głowę. Lecz oprócz tego podziwu, również bardzo jej współczuję, ponieważ przez ponad 20 lat musiała żyć w tym okropnym miejscu, z dala od zewnętrznego świata.

Jace jest... moim nowym książkowym mężem. Tak jak Jace z Darów Anioła jest moim mężem, tak Jace z Wojowniczki również nim został. Chyba zaczynam nareszcie kompletować swoją listę mężów :D Mam tylko nadzieję, że Serena nie będzie chciała mi zrobić za to krzywdy, bo obawiam się, że wtedy mogłabym wylądować w szpitalu z ciężkimi obrażeniami.

Fabuła z początku wydaje się bardzo prosta i banalna, ale kiedy zagłębiłam się bardziej w historię Sereny i Jace'a, wiedziałam, że tu jest coś więcej.

Powieść jest napisana z punktu widzenia głównej bohaterki, więc doskonale wczułam się w jej postać. Jest napisana także prostym językiem, co sprawia, że czyta się ją błyskawicznie. Sama tak naprawdę nie wiedziałam, kiedy przewijałam kolejne strony. W przerwach od czytania, moje myśli ciągle krążyły wokół tej książki. Nawet miałam pewien sen związany z Rasą, ale teraz niestety nie pamiętam go już dokładnie :(

Natasha Lucas napisała książkę, która jednocześnie bawi, trzyma w napięciu oraz przyspiesza bicie serca. Jest to idealna pozycja dla fanów książek, które czyta się szybko i przy których można się totalnie odciąć od świata zewnętrznego.

Jak dla mnie bomba. Nie mogę się doczekać, aż będę mogła przeczytać drugi tom. ♥

Wojowniczka otrzymuje ocenę: