wtorek, 25 października 2016

"Harry Potter i Komnata tajemnic" J.K. Rowling | Recenzja

"Harry po pełnym przygód roku w Hogwarcie spędza nudne wakacje u Dursleyów i z utęsknieniem wyczekuje powrotu do szkoły. Sprawy jednak znacznie się komplikują, gdy pewnego dnia odwiedza go tajemniczy przybysz i ostrzega przed… powrotem do Szkoły Magii i Czarodziejstwa, gdzie ma dojść do strasznych wydarzeń. Czy Harry posłucha ostrzeżenia? Co złego ma się wydarzyć w Hogwarcie? Jakie tajemnice skrywa rodzina Malforya? I najważniejsze – czym jest i gdzie znajduje się tytułowa Komnata Tajemnic?
Nowe wydanie różni się od poprzednich nie tylko okładką, ale i wnętrzem – po raz pierwszy na początku każdego tomu pojawi się mapka Hogwartu i okolic, a początki rozdziałów ozdobione będą specjalnymi gwiazdkami."




tytuł oryginału: Harry Potter and the Chamber of Secrets
data wydania: 20 lipca 2016 (w nowym wydaniu)
liczba stron: 368
tłumaczenie: Andrzej Polkowski
wydawnictwo: Media Rodzina 

Harry Potter jest już tak bardzo kultową postacią, że każdy- dosłownie- zna jego imię. Nie ważne czy czytał o jego przygodach, on go po prostu zna. Niedawno swoją premierę miała książka "Harry Potter i przeklęte dziecko", ale ja zrecenzuję ją za jakieś kilka miesięcy. Dzisiaj zapoznam Was z komnata tajemnic. Gotowi?

BOHATEROWIE:
Harry- już go znamy, ale w tej części nasz bohater nie jest już tak nieśmiały i z łatwością nawiązuje nowe znajomości. 

Dudsleyowie- tak samo irytujący jak poprzednio, a dodatkowo zamykają Harrego i pozwalają mu iść do Hogwartu. Powaga? Nienawidzą go, ale nie chcą go wypuścić z domu, kiedy mieliby od niego "spokój". 

Ron- ten rudzielec jest moim zdecydowanym ulubieńcem. Niezdarny, trochę nieśmiały i zdecydowanie kojarzy mi się z Ciamajdą ze "Smerfów" :D

Hermiona- ta to jest dopiero irytująca. Właściwie nie wiem co mnie w niej tak irytuje. Może fakt, że jest taka przykładna i grzeczna? Albo to, że na każdym kroku próbuje pokazać, że to ONA jest najmądrzejsza i ONA ma zawsze rację. Jak na prawdziwą kobietę przystało. 

Zgredek- TAK! W tej części już poznajemy Zgredka. Ten sympatyczny stworek postanawia ostrzec Harrego przed niebezpieczeństwem czyhającym w Hogwarcie. Ale Harry nie słucha się go, więc Zgredek próbuje go powstrzymać na różne sposoby. Strasznie mi było smutno, kiedy Zgredek tak bardzo ucieszył się ze skarpetki. Kochane to takie ♥♥

FABUŁA:
Tym razem mamy problem z tajemniczymi napaściami na uczniów Hogwartu. Harry wraz z przyjaciółmi próbuje rozwiązać ten problem, co oczywiście jest ciekawe i dowiadujemy się wielu ciekawych rzeczy, głównie o historii Hogwartu. 
Kiedy już wiadomo o co tak właściwie chodzi z Komnatą Tajemnic, zaczynają dziać się różne dziwne i niekiedy straszne rzeczy. Ja osobiście już w połowie książki czytałam z otwartą buzią i szeroko otwartymi oczami, bo natłok emocji i wydarzeń nie pomieścił się w mojej małej świadomości. Za każdym razem powtarzałam "nie, nie", co może oznaczać tylko to, że wciągnęłam się w tą historię bez reszty, 

JĘZYK KSIĄŻKI:
Rowling jak zwykle postawiła na prosty język i niekiedy dziwne określenia, ale nie przeszkadzało mi to. świetnie czytało mi się tą książkę i z całą pewnością była wciągająca. Podobała mi się nawet bardziej niż poprzednia część: "Harry Potter i Kamień filozoficzny". Bardzo fajnym aspektem jest retrospekcja zastosowana przez autorkę. Myślę, że każdy fan przygód młodego czarodzieja, po przeczytaniu tychże fragmentów z dziejów Czarodziejskiej Szkoły, poczuło się mega dowartościowanych i zaszczyconych tym, że autorka przybliżyła ich do dawnej historii Hogwartu. 

PODSUMOWANIE:
Ta część jest zdecydowanie lepsza niż poprzednia, ale nie wiem jeszcze czy najlepsza z całej serii. Przede mną jeszcze 5 książek i każdej nie mogę się doczekać równie mocno.

"Harry Potter i Komnata tajemnic" otrzymuje ode mnie ocenę 5.5/6