piątek, 18 listopada 2016

"After. Już nie wiem kim bez ciebie jestem" Anna Todd | Recenzja

"Kiedy wydawało się już, że ich związek wkracza na nowy poziom, Tessa dowiaduje się, co naprawdę kierowało Hardinem na początku ich znajomości. Takiego okrucieństwa Tessa nie może wybaczyć nawet jemu. Aby zapomnieć o Hardinie, rzuca się w wir pracy. Ale Hardin nie ma zamiaru się poddać… 

Czy Tessa jest w stanie wybaczyć Hardinowi? I – co ważniejsze – czy Hardin jest w stanie się zmienić?"





tytuł oryginału: After We collided
data wydania: 6 kwietnia 2015
liczba stron: 758
tłumaczenie: Krzysztof Skonieczny
wydawnictwo: Znak Literanova

Tak jak pierwszą część serii "After" pochłonęłam, tak tą męczyłam tydzień. Ale za chwilę wszystko po kolei Wam opowiem.

BOHATEROWIE:

Tess już znacie, dalej jest wkurzająca, chociaż w tej części była o wiele bardziej znośna niż poprzednio. Przez chwilę wydawało mi się nawet, że ją lubię. Ale niestety nic się nie zmieniło.

Hardin dalej jest arogancki i cały czas kłóci się i obraża o pierdoły. Ale tak jak Tess, zmienił się i to w tym przypadku wyszło mu na plus. Stara się zrozumieć Tessę, a także chce nawiązać kontakt ze swoim tatą.

Mama Tess, która jest chyba najgłupszą osobą w całej książce. Nie cierpię tej baby, ale wszyscy książkoholicy wiedzą, że w każdej książce trafia się taka czarna owca.

FABUŁA:
Tak właściwie to mamy wszystko to samo co działo się w poprzedniej części. Z tym wyjątkiem, że Tessa pozna mamę Hardina (swoją drogą, mega fajna babka!)
Według mnie autorka mogła trochę odświeżyć tą historię, zamiast powtarzać schemat: kłótnia-> płacz-> seks na zgodę.
Nie mniej jednak książka mnie wciągnęła, chociaż czytałam ją przez cały tydzień.
Tutaj taka anegdotka- byłam zdecydowanie za Tess i Zedem, ale.. a zresztą. Nie będę Wam spoilerować :D
Kolejną ciekawostką jest to, że w książce pojawiło się dużo odwołań do "Dumy i uprzedzenia" Jane Austen oraz "Wichrowych wzgórz" Emily Bronte. (czasami pojawiły się także spoilery.. 😡)

JĘZYK UTWORU:
W tej części pojawiło się o wiele więcej dialogów, co jest bardzo fajne, ponieważ nie nudzimy się czytając przydługie opisy.
A co ciekawe jest o wiele mniej przekleństw ze strony Hardina, ale ze strony Tess jest ich o 100% więcej. Dorasta 😌

PODSUMOWANIE:
Po za tymi minusami, o których napisałam wcześniej- nie mam nic do zarzucenia. Z wielką chęcią zabiorę się za 3 część, bo końcówka mnie totalnie rozwaliła i nie mam pojęcia czego się spodziewać... Ale jestem jednocześnie podekscytowana, bo czuję, że będzie to coś przełomowego.

"After. Już nie wiem kim bez ciebie jestem" otrzymuje ocenę 4.5/6.